Google
Blog > Komentarze do wpisu

Aerolíneas Argentinas

W blogu Podróż na Południe pojawiła się niedawno bardzo ciekawa informacja o wprowadzeniu przez argentyńskiego narodowego przewoźnika Aerolíneas Argentinas tzw. podwójnego taryfikatora: zagraniczni turyści płacić będą za krajowe bilety lotnicze zdecydowanie więcej niż mieszkańcy Argentyny.

I rzeczywiście – szefowie firmy tłumaczą, że skoro argentyńskie prawo narzuca im, ustalane przez rząd, maksymalne ceny dla mieszkańców Argentyny (ceny, które – ich zdaniem – nie pokrywają kosztów utrzymania krajowej siatki połączeń), to oni muszą to „nadrobić” zdecydowanie zawyżając ceny dla cudzoziemców. I to mimo, że IATA – organizacja zrzeszająca lotniczych przewoźników, i której członkiem są Aerolíneas Argentinas – zdecydowanie potępia tego typu praktyki.

Z drugiej strony jednak, są powody aby do tej niezbyt eleganckiej polityki cenowej argentyńskiego przewoźnika podchodzić z pewnym zrozumieniem. Bo sukcesem jest już sam fakt, że firma ta wciąż istnieje. I jej historia jest naprawdę fascynująca:

Za datę powstania Aerolíneas Argentinas przyjmuje się najczęściej 1929 rok, kiedy to w Buenos Aires powstała Aeroposta – pierwsza w Argentynie, pionierska, mityczna wręcz kompania lotnicza, której jednymi z pierwszych pilotów byli nie mniej słynni Francuzi: Jean Mermoz i Antoine de Saint-Exupéry. Tak, tak – autor „Małego Księcia” i „Nocnego Lotu”. W 1949 roku argentyński prezydent Juan Perón postanowił utworzyć wielką państwową kompanie lotniczą i dekretem połączył trzech ówczesnych lotniczych przewoźników: Aeroposta, FAMA i LADE. Pierwszy rejsowy lot samolotu z nazwą Aerolíneas Argentinas na kadłubie odbył się 7 grudnia 1950 roku. Kompania, a raczej odpowiedzialni za nią politycy, mieli olbrzymie ambicje. Aerolínas miały stać jednym z najważniejszych przewoźników na świecie. W latach 50-tych kompania ta otworzyła bardzo oryginalne i dalekie regularne połączenia, jak chociażby Buenos-Aires – Dakar, wykonywane turbośmigłowym DC-6. Lot taki trwał oczywiście kilka dni...

Przez kolejne trzy dekady Aerolíneas rzeczywiście były w światowej czołówce przewoźników. Dla decydentów w Buenos Aires o wiele ważniejszy był wówczas wizerunek i prestiż niż rachunki ekonomiczne. Dlatego właśnie argentyńska kompania mogła zawsze liczyć na najnowsze samoloty. Aerolíneas Argentinas były jednymi z pierwszych odbiorców m.in. de havillanda Comet IV, oraz boeingów 727, 737 i 747. W 1980 roku Argentyńczycy byli też pierwszymi, którzy zdecydowali się latać nad południowym Pacyfikiem i Antarktydą, łącząc Buenos Aires z Auckland i Sydney.

Przełomowym momentem w historii argentyńskiej kompanii było dojście do władzy Carlosa Menema. Jego program masowych prywatyzacji objął także lotniczych przewoźników. 85 proc. udziałów w Aerolíneas Argentinas i krajowym przewoźniku Austral objęła wówczas hiszpańska, państwowa Iberia. I to był początek prawie końca argentyńskiego lotnictwa. Hiszpanie postanowili bowiem bezwstydnie wyssać co było do wyssania ze swej argentyńskiej filii (Aerolíneas i Austral zostały połączone). Korompując argentyńskich decydentów i kontrolerów szefowie Iberii robili takie przekręty, za jakie normalnie idzie się na długie lata do więzienia. Iberia sprzedała m.in. niemal wszystkie należące do Aerolíneas Argentinas nieruchomości, łącznie z siedzibą firmy w Buenos Aires. Hiszpanie sprzedali także wszystkie symulatory, a także prawie wszystkie... samoloty. Kupiła je Iberia tylko po to aby natychmiast wynająć je swej argentyńskiej filii. Bezczelność hiszpańskich właścicieli posunięta była do tego stopnia, że niektóre samoloty Iberia kupiła za mniej niż 2 dolary. A wynajmowała oczywiście po rynkowych cenach!

W efekcie, w 2000 roku, Aerolíneas Argentinas stanęły na progu bankructwa. W czerwcu 2001 roku kompania zawiesić musiała większość zagranicznych połączeń, a jej dług przekroczył miliard dolarów. W ciągu dziesięciu lat pod hiszpańskim kierownictwem flota posiadanych przez Aerolíneas Argentinas samolotów zmniejszyła się z 28 do jednego, a personel z ponad 11 tysięcy do 6500. Hiszpański rząd (właściciel Iberii) próbował ratować sytuację starając się sprzedać Aerolíneas zagranicznemu inwestorowi. Wszyscy chętni, z amerykańskim American Airlines włącznie, rezygnowali po zapoznaniu się z sytuacją argentyńskiego przewoźnika.

Na szczęście, w ostatniej chwili, obudziły się argentyńskie władze, które przejęły kontrolę nad spółką oddając ją pod zarząd komisaryczny. W październiku 2001 roku przewoźnik zostaje oddany hiszpańskiemu konsorcjum inwestorów (Air Comet), za którym stali właściciele koncernu turystycznego Grupo Marsans. I to oni, po serii zastrzyków finansowych są obecnie właścicielem ponad 92 proc. akcji Aerolíneas Argentinas. I choć firma nie stoi już na skraju bankructwa, lecz przeciwnie – stale się rozwija, wciąż daleko jej do dawnej świetności. Złośliwi konkurenci mówią chociażby, że przewoźnik ten jest latającym muzeum lotnictwa...

I nie jest to określenie bardzo przesadzone. Średnia wieku samolotów używanych obecnie przez tą kompanię to ponad 18 lat. W barwach tego przewoźnika wciąż chociażby latają boeingi 737-200, a Austral ma wciąż w swej flocie dwa MD-80 z pierwszej serii, czyli liczące już ponad ćwierć wieku!

Z innych ciekawostek warto wspomnieć o fakcie, że Aerolíneas Argentinas jest jedyną południowoamerykańską linią, której jeden z samolotów na stałe stacjonuje w Europie. Chodzi o boeinga 737-500, który lata między Madrytem a Monachium, Paryżem i Londynem. Nowi szefowie Aerolíneas także nie są pozbawieni ambicji. W ich planach jest m.in. utworzenie hubu w San Juan w Kostaryce. A także filii w kilku latynoamerykańskich państwach. Od 2004 roku funkcjonuje już zresztą Aerolíneas del Sur, filia chilijska, która ma niemal 15 proc. udział na rynku wewnętrznych przelotów w tym kraju. Od ubiegłego roku istnieją także Aerolíneas del Perú, choć póki co tylko na papierze.

logo Aerolineas Argentinas


tags: , , , , , , , .

sobota, 02 września 2006, zwirekiwigura

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Historia Aerolineas Argentinas z Podróż na Południe
Bardzo ciekawie napisana napisana historia Aerol iacute neas Argentinas pojawiła się właśnie na blogu Aeroplan . Satysfakcji daje także fakt, że do jej nbsp napisania nbsp autora najwyraźniej skłonił m oacute j niedawny post o dyskryminacji ... »
Wysłany 2006/09/02 22:48:25
Star Alliance wraca do Ameryki Łacińskiej z Aeroplan
Sojusz linii lotniczych Star Alliance , do którego należy także polski LOT, nie mógł w ostatnim czasie nazywać siebie sojuszem globalnym . I to mimo, że jest największym sojuszem na świecie. Od czasu upadku brazylijskiego Variga , i w ... »
Wysłany 2008/12/09 02:39:03
Air Comet w ślady Air Madrid? z Aeroplan
W komentarzach pod zamieszczonym w popularnym blogu Podróż na Południe wpisie- przewodniku, o tym jaka szukać najtańszych połączeń między Europą a Ameryką Łacińską , ktoś dzisiaj poinformował o na pozór bardzo interesującej promocji ... »
Wysłany 2009/03/28 02:50:35
Komentarze
Gość: pp, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/09/18 15:01:34
Aerolineas powinien wprowdzic jeszcze trzecią, najwyższą taryfę dla Hiszpanów, niech teraz płacą za tą aferę Iberii.