Ostatnie wpisy
Zakładki:
RSS FEED:
Bilety lotnicze:
Interesujące blogi:
Kompanie lotnicze:
Low-costy:
Przydatne i ciekawe:
|
niedziela, 29 stycznia 2012
LOT stracił partnera w Hiszpanii. LOT i cały Star Alliance. Spanair, jedyna hiszpańska linia lotnicza należąca do tego sojuszu zawiesiła działalność operacyjną. I raczej nie zanosi się na to aby mogłaby ją wznowić. Wszystko wskazuje na to, że Spanair, przewoźnik założony w 1986 roku, na zawsze przeszedł do historii lotnictwa. Mimo nie w pełni legalnej pomocy finansowej ze strony władz Katalonii, które wraz z miastem Barceloną, były od 2009 roku jego głównym udziałowcem, Spanair załamał się pod ciężarem swych nieustannie rosnących długów. Firma, która przez długie lata należała do swego branżowego współzałożyciela, skandynawskich linii SAS, w 2009 roku straciła 186 milionów euro, rok później 115 milionów i prawdopodobnie rekordowo wielka sumę w roku minionym. Zawieszenie działalności operacyjnej firmy raczej nie powinno więc dziwić. Jej szefowie już od kilku tygodniu otwarcie mówili, że Spanair znajduje się w sytuacji podbramkowej. Ostatnią nadzieję na ratunek wiązano z toczonymi ostatnio "rozmowami ostatniej szansy" z Qatar Airways. Prestiżowy katarski przewoźnik rzeczywiście rozważał możliwość przejęcia znaczącego pakietu udziałów w Spanairze. Katarczycy kilka dni temu definitywnie jednak przerwali negocjacje - zdaniem hiszpańskiej prasy zniechęcił ich fakt, że zdaniem ekspertów Unia Europejska miałaby prawo nakazać zwrot otrzymanej przez Spanair pomocy publicznej. Szacuje się bowiem, że te linie lotnicze otrzymały nawet ponad 100 milionów euro mniej lub lepiej zakamuflowanej pomocy ze strony lokalnych władz. Wszystko w całkowitym pogwałceniu unijnego prawa. W miniony piątek, o godzinie 22 po raz ostatni wystartował rejsowy samolot z logiem Spanaira na kadłubie. Chwilę potem firma wydala komunikat, że zawiesza swą działalność i nie będzie w stanie uhonorować żadnych wystawionych już biletów. Hiszpańskie władze natychmiast rozpoczęły negocjacje z dotychczasowymi konkurentami Spanaira o możliwości i warunkach ewentualnego "przejęcia" części "uziemionych" pasażerów. Tylko bowiem w ten weekend Spanair miał przetransportować ponad 20 tys. osób. Spanair posiada flotę 33 samolotów i zatrudniał ostatnio ok. 2500 osób. W minionym roku przetransportował 12,5 miliona pasażerów. Posiadał gęstą siatkę połączeń wewnątrz Hiszpanii, ale także wykonywał wiele lotów europejskich i do Afryki. Od 2003 r. był pełnoprawnym członkiem Star Alliance.
czwartek, 22 grudnia 2011
W sytuacji globalnego gospodarczego kryzysu, gdy wielu dużych przewoźników liczy straty, a nie zyski, informacja jak ta jest wyjątkowa - bo oto zapowiadane jest nie zamknięcie, nie postawienie w stan bankructwa, lecz... utworzenie nowej linii lotniczej! I to w dodatku na naszym, mocno już zatłoczonym, europejskim podwórku! Nowa linia powstaje na Islandii, będzie low-costem i zamierza wystartować 1 czerwca przyszłego roku. Nazywać się będzie WOW Air, a jej flota składać się będzie z leasingowanych airbusów A320. Plany są ambitne - już z chwilą rozpoczęcia działalności operacyjnej WOW Air latać zamierza z Islandii do aż 12 miast w Europie. W tym dwa w Polsce! Na liście planowanych tras znalazły się bowiem: Alicante, Bazylea, Berlin, Kopenhaga, Kraków, Londyn, Lyon, Paryż, Stuttgart, Warszawa i Zurich. Do polskiej stolicy WOW latać będzie dwa razy w tygodniu (poniedziałki i środy), do Krakowa raz (przylot z Islandii w poniedziałek, powrót we wtorek). Działa już strona internetowa przewoźnika, rozpoczęła się sprzedaż biletów. Najtańsza taryfa to 92 euro w jedną stroną (z opłatami). Przedsięwzięcie wygląda poważnie - w projekt zaangażowane są osoby mające spore doświadczenie w lotniczej branży, jak chociażby były szef Iceland Express, czy były dyrektor lotniska Keflavik. Nie zmienia to jednak faktu, że WOW będzie miał sporą konkurencję. Np. na trasach do Krakowa i Warszawy lata w letnim sezonie wspomnianu Iceland Express. Argumentem w walce o pasażerów ma być komfort podróży. WOW w swoich samolotach planuje umieścić 158 foteli. Iceland Express w takim samym samolocie ma ich... 180. CallAdBoxTracking(254950, 298215966, 0, 468, 60, 'B0E0E6', 'FFFFFF', '000000', '336699', '333333', '0', '', true);
piątek, 21 października 2011
Rosyjski Aerofłot, przewoźnik będący członkiem globalnego sojuszu SkyTeam, planuje na lato przyszłego roku uruchomienie aż 6 zupełnie nowych europejskich połączeń. Miasta do których mają polecieć jego samoloty z moskiewskiego hubu to: hiszpańskie Alicante, włoska Bolonia, ukraińskie Dniepropietrowsk i Donieck, niemiecki Stuttgart i polski Kraków. Do Krakowa Aerofłot planuje latać codziennie, począwszy od 1 czerwca 2012, wg. następującego rozkładu: SU2004 SVO1115 – 1130KRK Połączenie ma być obsługiwanie najnowszym "dzieckiem" rosyjskiego przemysłu lotniczego, pierwszym w historii zbudowanym we współpracy z firmami z Zachodu, Suchojem SU100 Superjet. Aerofłot zamówił 40 takich maszyn i pierwsze egzemplarze już dołączyły do jego floty. Będzie to kolejne już nowe, bezpośrednie połączenie krakowskiego lotniska ze Wschodem Europy. W tym roku na Balice zaczął latać ukraiński Aerosvit.
piątek, 29 lipca 2011
Irlandzki tani przewoźnik Ryanair wzmacnia swe bazy operacyjne na lotniskach Ciampino w Rzymie, oraz w holenderskim Eindhoven. Skorzystamy na tym także i my w Polsce, bo wiąże się to z uruchomieniem nowych połączeń z naszym krajem. I tak, począwszy od 30 października, samoloty Ryanaira latać zaczną między Rzymem a Wrocławiem, dzień później zainaugurowane zostanie połączenie Eindhoven - Kraków, 1 listopada Eindhoven - Gdańsk, a 2 listopada Rzym Ciampino - Poznań. Ponadto, 1 listopada, uruchomione zostanie także połączenie Oslo Rygge - Poznań. Wszystkie te nowe trasy obsługowane będą po dwa razy w tygodniu.
środa, 27 lipca 2011
LOT poinformował, że z końcem października przestanie latać między Warszawą i Belgradem. W chwili obecnej nasz krajowy przewoźnik lata na tej trasie 5 razy w tygodniu. Połączenie ze stolicą Serbii obsługiwane jest embraerem E170. Z kolei brytyjski easyJet tworzy kolejną bazę w Londynie. Jego samolotu latać będą nie tylko z lotnisk Gatwick, Luton i Stansted, ale także - począwszy od kwietnia przyszłego roku - z położonego na południe od brytyjskiej stolicy London Southend Airport. easyJet zapowiedział, że uruchomi z niego połączenia z Amsterdamem, Barceloną, Belfastem, Alicante, Faro, Ibizą, Malagą i Palma de Mallorca. Dla tego znajdującego się w hrabstwie Essex, oddalonego o ok. 65 km od centrum Londynu, lotniska jest to swego rodzaju zmartwychwstanie - dziś jest już ono prawie zupełnie zapomniane, podczas gdy do pierwszej połowy lat 70-tych ubiegłego wieku, było ono trzecim najczęściej używanym przez pasażerów londyńskim lotniskiem. Swą operacyjną bazę miały tam m.in. British European Airways, który po połączeniu w 1974 roku z British Overseas Airways Corporation, przekształcone zostały w British Airways. Southend Airport, leżący bardzo blisko kanału La Manche, był też przez długie lata bazą przewoźników oferujących usługi typi air-ferry, czyli powietrzny prom. Spieszący się (i zarazem majętni) pasażerowie mogli tam załadować się do samolotu wraz z samochodem, po to aby chwilę potem znaleźć się w Calais, we Francji.
Bristol Freighter był jednym z samolotów używanych do usług air-ferry.
Ostatnie dwie dekady nie były jednak dla London Southend Airport zbyt pomyślne. Większość niewielkich linii próbujących utrzymać jakieś regularne połączenia z tego lotniska upadała, bądź po kilku miesiącach zawieszała operacje. W chwili obecnej tylko Aer Arann posiada regularne loty z Southend (do Galway i Waterford), a Flybe w sezonie letnim wykonuje połączenia charterowe z wyspą Jersey. Przybycie easyJet będzie więc olbrzymią zmianą - przewoźnik zamierza nie tylko z Southend latać, ale i bazować na tym lotnisku trzy airbusy A319. Z kolei skandynawski SAS zapowiedział niedawno, że zwiększy liczbę połączeń między Kopenhagą a Poznaniem. Od 1 października przewoźnik ten będzie latał między oboma miastami już nie raz, a dwa razy dziennie.
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Skandynawski SAS, narodowe linie lotnicze Danii, Szwecji i Norwegii, powracają na dalekie trasy. Przewoźnik ten w ostatnich latach - w ramach restrukturyzacji - skupiał się na wzmacnianiu swej europejskiej siatki połączeń i zrezygnował z prawie wszystkich lotów międzykontynentalnych. Teraz zaczyna je ponownie wnawiać: Skandynawowie właśnie poinformowali, że - począwszy od 1 marca przyszłego roku - latać zaczną z Kopenhagi do Szanghaju.
Dla SAS będzie to już druga trasa do Chin. W chwili obecnej przewoźnik ten lata juz do stołecznego Pekinu, także z Kopenhagi. Poza tym SAS lata poza Europę do Tokyo, Bangkoku, Nowego Jorku, Waszyngtonu i Chicago. Połączenie z Szanghajem będzie obsługiwane airbusem A340-300 w trzyklasowej konfiguracji, mogącym pomieścić 245 pasażerów. SAS, podobnie jak polski LOT, należy do globalnego sojuszu Star Alliance. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||