Google
Kategorie: Wszystkie | konstruktorzy | lotniska | promocje | przewoźnicy | wypadki
RSS

lotniska

środa, 08 czerwca 2011

Po raz kolejny w przeciągu ostatnich kilku miesięcy erupcja wulkanu poważnie komplikuje ruch lotniczy. Choć tym razem winny nie znajduje się na Islandii, a jego ofiary nie koczują a europejskich lotniskach.

Aktualny winowajca znajduje się w Chile, nazywa się Puyehue, a swymi popiołami paraliżuje przede wszystkim przestrzeń powietrzna nad Argentyną. Kłopoty trwają tam od minionej soboty - chilijski wulkan przebudził się wówczas po kilkudziesięciu latach spokoju i wystrzelił nad siebie chmurę pyłów i gazów o wysokości ponad 10 km.

Podobnie jak to miało miejsce w przypadku wulkanów na Islandii, wiatry bardzo szybko rozwiały popioły po okolicy. Bardzo dużej okolicy. Chmura pyłów dotarła już nawet nad oddalone o 1800 km Buenos Aires paraliżując na wiele godzin oba tamtejsze lotniska.

Odwołano już w sumie ponad kilkaset lotów. Już od niedzieli nic nie lata na południe Argentyny, a w ciągu ostatnich 24 h odwołano także wiele lotów międzynarodowych z i do Buenos Aires.

Tym razem jednak nie można powiedzieć, że "świeci słońce i żadnego pyłu nie widać". Przynajmniej nie w argentyńskiej Patagonii. Agencja prasowa Reuters opublikowała dzisiaj to dość niesamowite zdjęcie, należącego do Austral, nowego embraera E-190 stojącego na lotnisku w Bariloche:

samolot argntyńskich linii Austral przysypany popiołem wulkanicznym na lotnisku w Bariloche

Informacje o aktualnej sytuacji na lotniskach w Argentynie są zamieszczane m.in. w specjalnym wątku na forum dyskusyjnym serwisu tierralatina.pl.

środa, 23 marca 2011

Kierownictwu portu lotniczego w Warszawie należy się dwója. A raczej pała. Za totalną porażkę w przyciąganiu do naszej stolicy nowych, prestiżowych przewoźników. Bo to naprawdę jest wstyd, że z serca prawie 40-milionowego kraju w samym środku Europy jedynymi pozaeuropejskimi bezpośrednimi lotami są, obsługiwane przez rodzimy LOT, trasy do Nowego Jorku, Chicago, Toronto i Hanoi. No OK, jest jeszcze Bliski Wschód i Egipt.

Osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy tłumaczyć się będą, oczywiście, wciąż relatywną niezamożnością polskiego społeczeństwa sprawiającą, że Polacy ponoć wciąż nie są łakomym kąskiem dla wielkich międzynarodowych przewoźników. Tylko czy to rzeczywiście prawda?

Śmiem w to wątpić czytając komunikat Qatar Airways o planowanym uruchomieniu lotów do... Sofii. Z całym szacunkiem dla Bułgarów, nie wydaje mi się wcale, że są oni bardziej i dalej podróżującym narodem niż Polacy. Dodajmy przy tym, że Qatar Airways lata już też do Budapesztu i Bukaresztu.

Zresztą porównajmy sytuację na głównych lotniskach naszej części Europy. Gdzie i z kim można polecieć z Warszawy, Pragi i Budapesztu?

 

Warszawa ma obecnie blisko 100 regularnych połączeń lotniczych, wykonywanych przez 28 przewoźników. Trudno jednak ruszyć z niej poza Europę bez przesiadki. W połączeniach międzykontynentalnych LOT nie ma praktycznie żadnej konkurencji (bo trudno za nią uznać Royal Air Maroc latający do Agadiru i El Al do Tel-Awiwu). Nasz narodowy przewoźnik może nas przetransportować do Bejrutu, Chicago, Damaszku, Hanoi, Kairu, Nowego Jorku, Tel-Awiwu, Tibilisi i Toronto.

Lotnisko w Pradze obsłużyło w ubiegłym roku o ponad 3 milony pasażerów więcej niż Okęcie. W chwili obecnej ma ono 105 regularnych połączeń obsługiwanych przez 50 przewoźników. Poza Europę loty z Pragi oferują: Azerbaijan Airlines - do Baku; miejcowe Czech Airlines do Almaty, Beirutu, Damaszku, Erewania, Kairu, Taszkientu, Tibilisi, Tel-Awiwu, a wkrótce też do Hanoi; Delta Air Lines do Nowego Jorku i sezonowo do Atlanty; El Al do Tel-Awiwu; Emirates do swego hubu w Dubaju; Korean Air do Seulu; S7 Airlines do Nowosybirska; Smart Wings do Dubaju; Ural Airlines do Jekaterinburga; Air Company Yakutia do Krasnodaru i Yamal Airlines do Tjumenu.

Budapeszt w ubiegłym roku obsłużył liczbę pasażerów (8,1 mln) bardzo zbliżoną do tej, która przewinęła się przez Warszawę (8,7 mln). Ma podobną też podobną ilość połączeń (blisko 100) wykonywanych przez 33 przewoźników. Poza Europę ze stolicy Węgier latają: American Airlines zaczyna 6 kwietnia loty do Nowego Jorku; Delta Air Lines sezonowo do Nowego Jorku; Egypt Air do Kairu; Hainan Airlines do Pekinu; lokalny Malév do Ammanu, Bejrutu, Damaszku i Tel-Awiwu; Qatar Airways do Dauchy.

 

Czy Was, drodzy czytelnicy, zadowala oferta warszawskiego lotniska? Jakiego nowego przewoźnika najchętniej zobaczylibyście na Okęciu?

niedziela, 22 marca 2009

Ten blogowy wpis , wyjątkowo, nie będzie poświęcony lotnictwu sensu stricto. Niemniej ma z nim związek. Bo chcę napisać o atrakcji, która wielu miłośników samolotów i lotnictwa może zainteresować. Zwłaszcza takich, którzy mają w planach podróż do Szwecji i szukają noclegu o przyzwoitej cenie.

Otóż w Sztokholmie, tuż obok lotniska Arlanda, za 350 koron, czyli ok. 30 euro, można od niedawna przenocować w... samolocie. I to nie byle jakim, bo mitycznym Jumbo, czyli boeingu 747. To pierwszy tego typu hostel na świecie.

Jumbo Hostel Sztokholm

Na oryginalny pomysł wpadł szwedzki przedsiębiorca i właściciel hotelu w Uppsala, Oscar Diös. Kupił on starego, wybudowanego w 1976 roku, boeinga 747-200, który swój ostatni lot odbył w 2002 roku i od tamtego czasu stał bezczynnie na sztokholmskim lotnisku.

Jumbo Hostel Sztokholm - przed adaptacja

Przy pomocy firmy architektonicznej Monsén Arkitektur przebudował jego wnętrze tak, aby spełniało hotelowo/hostelowe standardy. W Jumbo Hostel są więc i pokoje z indywidualnymi łazienkami, i wieloosobowe dormitoria. W sumie jest w nim 25 pokoi i 72 łóżka.

Jumbo Hostel Sztokholm

Ceny kształtują się od wspomnianych 30 euro za łóżko w wieloosobowej sali, po 300 euro za noc w Cockpit Suite, czyli apartamencie znajdującym się w dawnej kabinie pilotów, z którego roztacza się obecnie panoramiczny widok na pas startowy lotniska Arlanda.

Jumbo Hostel Sztokholm - Cockpit Suite

We wszystkie ceny, zawówno te najniższe jak i najwyższe, wliczone jest śniadanie. Wszyscy goście mają bezpłatny, bezprzewodowy dostęp do internetu. W każdym pokoju jest też telewizor.

Jumbo Hostel Sztokholm

Oscar Diös, zadowolony z natychmiastowego sukcesu swego hostelu, zapowiada międzynarodową ekspansję. Marzy mu się sieć takich hotelowych Jumbo Jetów przy największych lotniskach całego świata.


tags: , , , , , ,

środa, 05 marca 2008

Zapowiedziane na dzisiaj strajki pracowników regionalnych niemieckich lotnisk znacznie skomplikują operacje aktywnych tam przewoźników. Lufthansa już zapowiedziała, że odwoła aż 142 loty krajowe, samoloty nie wystartują też na część z europejskich tras obsługowanych przez tego przewoźnika.

Perturbacji można także spodziewać siię w lotach wielu aktywnych w Polsce kompanii low-costowych, których samoloty latają do niemieckich miast. Szczegółowych informacji należy szukać u przewoźników.

Niektórzy z nich, jak np. Lufthansa, zaoferowali możliwość bezpłatnego dotarcia do docelowego miasta koleją. Lufthansa ze swojej strony zapewnia, że strajki nie wpłyną na zaplanowane loty międzykontynentalne z i do Frankfurtu i Monachium.


tags: , , , , , , .

02:01, zwirekiwigura , lotniska
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 lutego 2008

Niewielkie, ale bardzo popularne wśród europejskich biznesmenów – bo znajdujące się niemal w sercu miasta - londyńskie lotnisko City, będzie miało swe pierwsze połączenie międzykontynentalne.

British Airways poinformował właśnie, że w przyszłym roku rozpocznie loty prosto z finansowej dzielnicy Londynu do Nowego Jorku. W tym celu brytyjski przewoźnik zamówił już dwa airbusy A318, posiadające od 2006 roku certyfikat uprawniający je do wykonywania startów i lądowań na City Airport, który to poza krótkim pasem startowym (1508 metrów) charakteryzuje się także wyjątkowo stromą tzw. ścieżką podejścia.

Airbus A318 na London City Airport

©Airbus S.A.S.

British Airways zakłada, że z nowego połączenia - które ma zostać uruchomione w przyszłym roku – korzystać będą głównie biznesmeni. Dlatego też latający z City A318 skonfigurowany zostanie jednoklasowo (biznes właśnie) i posiadać będzie na pokładzie jedynie 32 pasażerskie fotele typu fully-flat, czyli dających się przekształcić w zupełnie płaskie lóżko.

London City Airport z lotu ptaka

Jedną z charakterystyk lotniska City jest wyjątkowo szybki check-in. Tak będzie i tym razem – British Airways zapowiedział, że dla pasażerów lotów do Nowego Jorku będzie on zamykany zaledwie 15 minut przed planowanym odlotem samolotu.

London City Airport

Z lotniskiem w City zapoznać się będą mogli wkrótce także polscy pasażerowie. British Airways już 6 maja uruchomi połączenie między nim a Warszawą .


tags: , , , , , , , .

16:52, zwirekiwigura , lotniska
Link Komentarze (2) »
niedziela, 08 kwietnia 2007

Spora nowość czeka użytkowników paryskiego lotniska Roissy-Charles de Gaulle. Od 4 kwietnia nie ma już autobusów które łączyły najstarszy Terminal 1 tego lotniska, z parkingami, stacjami metra, dworcem superszybkich pociągów TGV, oraz Terminalami 2 i 3. Zostały one zastąpione specjalną, darmową linią metra noszącą mało romantyczną nazwę CDGVAL.

CDGVAL – linia metra na Roissy Charles de Gaulle

W pełni automatyczne wagoniki metra pokonują w 8 minut trasę, na której autobus potrzebował w godzinach szczytu często ponad 25 minut. Nowa linia ma 5 przystanków: Terminal 1, parking PR, Terminal 3 (Roissypôle), parking PX i Terminal 2 (dworzec TGV). W ciągu dnia wagoniki kursować będą po tej trasie co 4 minuty, a w nocy co 20 minut.

CDGVAL ma ułatwić transport pasażerów kończących, bądź rozpoczynających swą podróż w Paryżu – metro znajduje się „na zewnątrz” lotniska, więc nie jest przeznaczone dla osób które w Paryżu zmieniają jedynie samoloty i muszą się szybko przemieścić między terminalami, nie opuszczając terenu lotniska. Z myślą o nich budowana jest obecnie inna linia metra – LISA (Liaison Interne Satellite Aérogare), która oddana ma zostać do użytku już latem tego roku. Połączy ona Terminal 2E tzw. satelitą S3 – zupełnie nową częścią lotniska skąd odlatywać będą wyłącznie loty długodystansowe, w tym te które będą obsługiwane największymi airbusami A380.

Dziwić może, że tak wielkie lotnisko dopiero teraz oddaje do użytku nowoczesne środki transportu wewnętrznego. Nie jest to jednak przeoczenie, ani zapomnienia, lecz – dość paradoksalnie – wynik zbyt futurystycznych ambicji kierownictwa francuskiego lotniska. Decyzja o budowie wewnętrznego metra zapadła bowiem już na początku lat 80-tych. Problem w tym, że wybrano wówczas wyjątkowo nowatorski system transportu linowego SK 6000 opracowany przez francuską firmę Soulé.

SK 6000 na Roissy Charles de Gaulle

Jedna z nigdy nie otwartych stacji linowego metra typu SK 6000 na paryskim lotnisku Roissy-Charles de Gaulle.

Wykorzystywał on technologie używane m.in. w górskich kolejkach linowych. Niestety firma nie zdołała dotrzymać ani terminów, ani cen, ani zagwarantować pełnej funkcjonalności systemu. W efekcie, w 1999 roku, po ponad 15 latach budowy i eksperymentów projekt definitywnie porzucono. Pochłonął on ponad 148 milionów euro. Z dwóch pierwotnie planowanych linii jedną ukończono, ale nigdy nie wyszła ona poza fazę testów i nigdy nie skorzystali z niej żadni pasażerowie. Prace nad SK 6000 nie poszły jednak całkowicie na marne. Aktualne metra CDGVAL i LISA wykorzystują częściowo tunele jakie wybudowane zostały dla nieudanej, podziemniej kolejki linowej.


tags: , , , , , , , .

00:17, zwirekiwigura , lotniska
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2